sobota, 19 grudnia 2015

Początki

Ten blog ma być bardziej dziennikiem mojej podróży w poszukiwaniu wegańskiej szafy niż blogiem. Od kiedy flirtuję z ideą zostania weganką (jeszcze się kompletnie nie zadeklarowałam), kwestia wegańskiej szafy wydaje się zaporą nie do przejścia.
Znalezienie porządnej odzieży, która została uszyta w Europie graniczy z cudem. Jeśli w ogóle uda Ci się znaleźć taką perełkę, prawdopodobnie będzie miała w sobie elementy skórzane lub wełnę.

Wkurza mnie to, że ktoś (tzw. RYNEK) nie daje mi możliwości wyboru. Nie lubię, kiedy ktoś nie liczy się z moim zdaniem i zmusza mnie do działania wbrew sobie. Dlatego podejmuję tą próbę. Spróbuję płynąć pod prąd i stworzyć idealną garderobę dla mnie i moich bliskich.
Ma być wegańsko, etycznie, ekologicznie i minimalistycznie.

Co to oznacza?
- Wegańska szafa - Nie noszę odzieży, w produkcji której wykorzystano jakiekolwiek składniki odzwierzęce. To w teorii, bo w praktyce nie mogę sprawdzić każdego etapu produkcji włókna, barwników, smarowideł do konserwacji maszyn itp.

Czego unikam? 
Skóry, futer, wełny, jedwabiu.

- Etyczna szafa - Pomimo ogromnej oferty sklepów w Polsce, tak naprawdę wszystkie sprzedają dokładnie to samo - ciuchy produkowane w beznadziejnych warunkach w Chinach lub innych krajach biednej części Azji. W zasadzie każda firma na pewnym etapie rozwoju (kiedy tylko przestaje być mini-firemką) przenosi produkcję do Chin. Wiele firm w ogóle nie produkuje, a jedynie kupuje gotowce od azjatyckich pośredników, którzy szyją dla wszystkich - od Armaniego po Cropp.

Czego unikam?
Ubrań produkowanych w Chinach, Kambodży, Bangladeszu, a jeśli to możliwe to w ogóle w Azji. 

- Ekologiczna szafa - Aspekt ekologiczny jest tak szeroki i po internecie krąży tyle sprzecznych informacji, że postanowiłam skupić się tylko na wybranych elementach, do których jestem naprawdę przekonana. 
Przede wszystkim próbuję kupować wyłącznie ubrania z naturalnych tkanin, zgodnie z zasadą, że akryl daje się na ściany, a nie do swetrów! Inne kwestie ekologiczne mają mniejsze znaczenie i nie trzymam się ich tak rygorystycznie.

Czego unikam?
Poliestru, akrylu, nylonu, wiskozy. 

- Minimalistyczna szafa - wzorem un-fancy ( <3 <3 ) spróbuję ograniczyć się do 40 sztuk garderoby, wyłączając piżamy, stroje sportowe i bieliznę oraz akcesoria, ale uwzględniając odzież wierzchnią.

Czego unikam?
Nadmiaru.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz